Colt Walker 1847

colt-wakler

Od dłuższego czasu chodził za mną zakup Colta Walkera. Cena nowych egzemplarzy to około 2000zł, więc stosunkowo dużo jak na rewolwer czarnoprochowy. Trzymałem rękę na pulsie obserwując aukcje na Allegro, aż wreszcie trafił się zadbany egzemplarz w rozsądnej cenie.

colt-walker-44-1847Colt Walker to największy i najpotężniejszy rewolwer czarnoprochowy jaki powstał. Walker powstał przy współpracy Samuela Colta z kapitanem Samuelem Hamiltonem Walkerem służącym w odziałach Texas Rangers.  Samuel Walker znał wcześniejszą konstrukcje Colta rewolwer Paterson kalibru .36. Zgłosił się do wynalazcy, aby ten skonstruował broń o większym kalibrze i zdecydowanie większej mocy obalającej. Colt Walker z założenia miał być rewolwerem przeznaczonym dla kawalerzystów przewożonym przy siodle, stąd wielkość zaprojektowanej broni.

O potężnej mocy (jak na rewolwer czarnoprochowy) świadczy zalecana i możliwa do załadowania naważka prochu. Walker mieści 60 grain (3,9 gramy) prochu, przy czym w epoce zalecano nie przekraczać 50 grain (3,2 gramy). Dla porównania do Colta Navy kaliber .36 mieści się maksymalnie 25 grain (1,6 gramy) prochu, a zalecana przez producentów dawka to 15 grain (0,97 grama). W wielu z zamówionych przez Samuela Walkera coltach nastąpiło rozerwanie lub pęknięcie bębenka. Współczesne repliki zbudowane są z lepszej jakościowo stali i nie słyszałem o podobnych przypadłościach. Na zdjęciu obok widać kolosalną różnicę pomiędzy bębenkiem Walkera .44 a bębenkiem Navy .36.

Kupiony egzemplarz wyprodukowany został w 1975 roku przez Armi San Marco. Jak na swoje 40 lat jest w dobrej kondycji. Widać, że nie był często strzelany i chyba większość czasu przeleżał nad kominkiem jako ozdoba.

Mam kilka pomysłów na delikatne zmiany w wyglądzie mojego Colta. Na pierwszy ogień pójdzie rękojeść, którą podobnie jak w Navy, chciałbym zabezpieczyć olejem. Usuwając lakier, który nie specjalnie pasuje mi do epoki.

Dalsze wpisy o związane z Coltem będą publikowane na tej stronie pod tagiem #czarnoprochowiec. Zapraszam również do zapisania się do newslettera. Subskrybenci mają dostęp również do wpisów utajnionych, oraz są informowani o nowych artykułach.

 

 

Add Comment

Required fields are marked *. Your email address will not be published.